Kasia i Alec pozwolili mi na spełnienie jednego z moich fotograficznych marzeń, czyli uwiecznienia przyjęcia weselnego w prawdziwej stodole. Ale czym byłoby to miejsce gdyby nie ludzie, których tam spotkałem.

Toast na weselu

Co mnie najbardziej urzekło w trakcie przyjęcia Kasi i Aleca? Jeśli chodzi o nasze tradycje i zwyczaje weselne, zawsze brakowało mi przemówień i toastów. James, świadek i przyjaciel pana młodego, wspominał dotychczasowe lata przyjaźni z panem młodym i ich najdziwniejsze wybryki w trakcie swoich wojaży po całym świecie. To był świetny wstęp, zarówno do samej imprezy, jaki i przełamania pierwszych lodów wśród gości, którzy wcześniej się nie znali. Szczerze polecam! 

Stroje gości na weselu

Drugą rzeczą, której nigdy nie zapomnę były stroje gości. Na luzie i z przymrużeniem oka jakbyśmy wpadli do znajomych na ogrodowe party (moim faworytem był jeden pan odziany w specjalną edycję martensów). 

Tort szpinakowy

Trzecia rzecz to jedyny i niepowtarzalny tort szpinakowy przystrojony gipsówką, który przygotowała Tortownia Kujawska Włocławek.  A wszystko to działo się w otoczeniu przepięknego folwarku wraz z pałacem, parku i wszechobecnych nawiązań do serca tego miejsca jakim są konie.