Zaczęło się od najpiękniejszej wiadomości mailowej jaką dotąd otrzymałem. Poczułem się niezwykle wyróżniony, bo oto zostałem zaproszony jako dwunasty gość tej wyjątkowej uroczystości, która odbyła się w przytulnym siedlisku nieopodal Żuław.

Miłość, rodzina i tort bezowy

Tak jak pary miewają czasami wymarzonego fotografa, tak fotografowie również miewają swój wymarzony typ pary, który wpisuje się w ich założenia w kontekście współpracy. Paula i Łukasz są idealną odpowiedzią na filozofię, która przyświeca mi od początku mojej działaności.Meblują życie po swojemu, są wrażliwi, spontaniczni, nie kalkulują – po prostu żyją według swojej intuicji i cieszą się sobą.   

W wiadomości do mnie Paula napisała: „naszym motywem przewodnim jest miłość, rodzina i tort bezowy. Kolory – błękit nieba, zieleń trawy i czerwień sezonu truskawkowego”. Czy można poczuć przypływ większej radości, kiedy ktoś w taki sposób formułuje własne myśli i propozycję zrobienia zdjęć składa właśnie tobie?

Ślub w plenerze

Ślub cywilny odbył się w plenerze, zaś przyjęcie odbyło się w dwustuletnim domu podcieniowym (odnowionym zgodnie z tradycjami), który jest sercem siedliska w Plajnach – ogrodem dobrych myśli, jak nazwali go właściciele. To wspaniałe miejsce naprawdę warto odwiedzić – szczególnie jeśli macie w sobie potrzebę wyciszenia i naładowania baterii albo jeśli chcecie w bardzo kameralnych okolicznościach wziąć ślub i świętować! Jeśli czytaliście takie książki jak Hygge: klucz do szczęścia, a filozofie takie jak mindfulness, czy slow są Wam bliskie to poczujecie tu przytulność i z pewnością znajdziecie czas by Wasza dusza Was w końcu dogoniła. Rozsiądźcie się wygodnie. Zapraszam do oglądania!