Cisza wśród kwiatów

Gdybym został dzisiaj zapytany o to czym jest dla mnie fotografia, to odpowiedziałbym, będąc przy tym trochę w klimacie nurtów takich jak mindfulness, że niczym innym jak właśnie uważnością. Kiedy centrum spędzania mojego wolnego czasu stała się fotografia opuszczonych fabryk, czy pałaców, to dopiero wtedy zdałem sobie sprawę z tego jak wiele takich miejsc oferuje moja najbliższa okolica i jak wielu rzeczy nie dostrzegałem wcześniej. Podobnie było z fotografią architektury, pejzaży, różnych detali i wreszcie ludzi. Dzisiaj ten niegdysiejszy zachwyt nad rozmaitymi rzeczami wokół pomaga mi widzieć więcej. Świat potrafi być często bardziej urzekający, niż mogą wskazywać pozory. Mając aparat w ręku jesteś bliżej, niż kiedykolwiek wcześniej. Czasami tylko dlatego, że się zatrzymałeś i dokładniej czemuś przyjrzałeś. Dzisiaj mam zaszczyt być bardzo blisko najważniejszej rzeczy, która również często umyka naszej uwadze. Mam na myśli relacje. Ćwiczę swoją uważność i za każdym razem próbuję je odmalować w postaci zdjęć, które będą Waszymi przypominajkami, zarówno na dobre, jak i te gorsze czasy.