To był fantastyczny weekend w Tatrach, do którego będę wracać pamięcią jeszcze długo. Pół nocy spędzonej na rozmowach o życiu, o planach, o różnych około kosmicznych tematach. A nazajutrz chłodny i spokojny dzień w otoczeniu majestatycznych gór i jeziora, którego lustro wody zdawało się być nieruchome.