Zamek w Gutowie

Marlena i Tomek to kolejny przykład pary, która postanowiła nie obarczać się mentalnie tym dniem i po prostu popłynęli z nurtem rzeki. Mając ich wdzięk, czy choćby poczucie humoru wydawało się to jeszcze prostsze. Nie mogę nie wspomnieć o moim absolutnym uznaniu dla Tomka, który był jak dotąd najlepszym panem młodym występującym przed moim obiektywem (wybaczcie panowie). Czasami sesja zdjęciowa to umiejętność zwariowania i pokazania, że ma się totalny luz do tej skądinąd dziwnej czasami sytuacji, kiedy okazujesz sobie uczucia w obecności jakiegoś gościa z aparatem. Wygłupianie się to genialny w swojej prostocie patent by się nie zagotować i nie traktować nazbyt serio tego, że chcemy mieć super podniosłą pamiątkę. Po prostu cieszcie się sobą, a reszta zrobi się sama. Zdjęcia z ich ślubu i wesela znajdziecie tutaj:

Wesele w Zamku w Gutowie