To był fantastyczny powrót do Łodzi, za którą autentycznie się stęskniłem. Odwiedzenie tych wszystkich miejsc, do których zwykle zaglądałem sprawiło, że poczułem jakbym znowu mieszkał w tym mieście. Miejsce pełne pięknych kolorów, faktur i kształtów, które można twórczo wykorzystywać w trakcie sesji. Ta urocza dwójka zabrała mnie do nieznanego mi dotąd kampusu politechniki Łódzkiej. Jak się domyślacie, wycieczka na kampus nie była przypadkowa. To tutaj poznali się i i to właśnie tu narodziło się między nimi uczucie. No bo w końcu kto z nas nieraz na studiach potrzebował pożyczyć od kogoś notatki … 😉 Natalia i Paweł to ludzie, z którymi rozmawiasz tak jakbyś ich znał od dawna – otwarci, swobodni i pełni niesłabnącego entuzjazmu. Cieszę się, że mogłem ich poznać i że wkrótce będę mógł towarzyszyć w trakcie ślubu.