Różnimy się temperamentami. To normalne. Każdy ma swoją ekspresję, chociaż niektórzy głęboko ją skrywają. Zdarzają się też pary, które aż kipią od nadmiaru energii i którzy są takimi, nazwijmy to, samograjami dla fotografa. Po prostu włączcie tryb seryjny i róbcie zdjęcia by niczego nie uronić. Będzie się działo!

Wesele – Zamek w Gutowie

Z Marleną znaliśmy się wcześniej, bo chodziliśmy razem do tej samej klasy w liceum. Uczciwie wypada dodać, że nie znaliśmy się dobrze. Przewrotność losu spowodowała, że po latach spotkaliśmy się w takich oto okolicznościach, gdzie ludzie w naszym wieku wiodą już dorosłe życie, w którym planują różne poważne przedsięwzięcia i np. szukają fotografa na swój ślub. Dzięki temu mogłem się po raz kolejny przekonać o tym, że w szkolnych ławach siedziało mnóstwo interesujących ludzi, których w porę nie dostrzegłem. Z jednej strony szkoda, ale z drugiej fajnie móc wyciągnąć takie wnioski. I tak oto znaleźliśmy się wspólnie w tych pięknych wnętrzach zamku w Gutowie, gdzie odbyło się naprawdę odjechane wesele. A jeśli chcecie zobaczyć niemniej odjechaną sesję tych dwojga, to koniecznie zajrzyjcie tutaj:

Sesja ślubna Zamek w Gutowie